Ehh i znów te marzenia,gdzie by nie spojrzał tam marzenia...
Kolejnym z moich najskrytszych marzeń,oczywiście było spotkać kogoś z kim na prawdę będę szczęśliwy, po wieeelu nie udanych próbach/związkach znalazłem kogoś, na kim mi strasznie zależy, kogoś z kim wiem, że będę szczęśliwy, kogoś, na kim NA PRAWDĘ mi zależy...jednym słowem, tak, to jest ten...tzw. Książę z bajki...wielu było "niby tych na stałe..." ale później...po dwóch tygodniach lub po kilku miesiącach się okazywało, że to oni nie wiedzą czego tak na prawdę chcą, pierwszy łudził się, że były do niego wróci i mnie dla niego zostawił, jak się później okazało, były miał go w czterech literach, kolejny to był Polak mieszkający w Hiszpanii, chciał bym przyjechał, zaczął szkołę tam, później się mu odwidziało, pretekstem było to, że mieszka obok Polska rodzina, która się wszystkim interesuje i co on im powie... co ich to obchodzi, ale cóż, kolejny mieszkał w Anglii, też Polak, nie słyszący...i ta sama śpiewka, i co...zrezygnował z moich uczuć tylko dlatego, że mieszkał z byłym, który znalazł mu pracę, pozwolił mu mieszkać u niego i nie jest w stanie się od byłego wyprowadzić z właśnie tego powodu...na szczęście spotkałem Kogoś, w waszym Śląskim języku GOROLA tzn z Sosnowca również w Waszym języku zza tzw "GRANICY"z Kim chcę dzielić swoje dni i noce, życie i łoże...Kogoś z Kim wiem,że będę szczęśliwy, Kogoś z Kim wiem, że na prawdę żyję Paweł sprawił, że moje życie nabrało barw, każdego dnia sprawia, że czuję się lepszym człowiekiem, chcę być z Nim szczęśliwy i dać Jemu szczęście, chcę być z Nim zawsze, w smutku i radości, w chorobie i zdrowiu... Kocham Go...I chcę aby został...Pozdr. dla odwiedzających. ;););)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz