środa, 20 sierpnia 2014

WIELKIE ZMIANY czas wprowadzić ;)

Witajcie baaaaardzoooo Was przepraszam za moją dłuuuugąąąą nieobecność,ale tak, jak wspominałem w którymśtam z kolei poście brak czasu... U mnie trochę się pozmieniało...rzuciłem szkołę, mieszkam sam, pracuję...ale może od początku, zanim zamieszkałem zupełnie sam mieszkałem w Chorzowie od grudnia 2013r. ze swoim znajomym, którego znam z praktyk, które odbywałem w jednym w Katowickich hoteli Best Western Premier Katowice Hotel a dokładniej w Restauracji tegoż Hotelu. Praktyki odbywałem jako kelner rzecz jasna, później wyprowadzka od siostry i mieszkanie z w.w. znajomym...następnie podjąłem prace w Solidzie na liczarni pieniędzy jako Liczarz na dziale Zasiłków do Kas Fiskalnych w między czasie przewinęła się w moim życiu znajomość z miom byłym/obecnym facetem, przyjeżdżał do mnie, spędzaliśmy tak dużo ze sobą czasu, że w końcu powróciły dawne chwile i znów powiedzieliśmy sobie "tak kocham Cię" jest to piękne, gdyż ponad rok czekałem na Niego i dla Niego, by ostatecznie znów się z Nim związać...aż w końcu nieoczekiwanie przyszedł Maj zrobiło się gorąco i nadszedł czas wyprowadzki na tzw. swoje, również w Chorzowie...wiadomo sterta zapakowanych po brzegi kartonów i jazda...po całym tym zamieszaniu nadszedł czas na urządzenie mieszkania...szkoda tylko, że właśnie sam...mój facet musi trochę poczekać, aż dostanie umowę na stałe w nowej pracy...później już było tylko z górki, wybieranie nowych kolorów ścian, gruntowne sprzątanie, porządkowanie i ostateczne przemeblowanie...same zmiany, ale jak to dobrze, że na lepsze...na chwilę obecną to tyle z mojego życiorysu...wkrótce znów coś tutaj dodam i podzielę się z Wami moim przeżyciami, doświadczeniami i wzlotami jak i upadkami, po których mam nadzieję szybko będę się podnosił...Pozd. a tym czasem dla Was pioseneczka, którą niedawno miałem okazję zaśpiewać w jednym z Klubów dla osób LGBT w Katowicach. oczywiście jak zawsze Każdą piosenkę śpiewałem z pamięci, niepotrzebny był mi projektor, to tak skromnie się pochwalę hihi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz